Wrzesień to miesiąc, w którym ogród jeszcze żyje pełną parą, ale już wyraźnie czuć, że lato się kończy. Dni są krótsze, poranki chłodniejsze, a rośliny zaczynają się szykować do zimy – i my razem z nimi. To dobry moment, żeby nadrobić zaległości sprzed wakacji, a jednocześnie zasiać i zasadzić to, co da nam plony albo kolory już wiosną. Jeśli zastanawiasz się, co robić w ogrodzie we wrześniu, żeby nie przegapić najważniejszych terminów – zebrałem tu wszystko, co sam sprawdzam u siebie na działce co roku o tej porze.
Prace w ogrodzie we wrześniu mają jedną wspólną cechę: to ostatni moment, żeby zdążyć przed pierwszymi przymrozkami. Dlatego lepiej nie odkładać ich na później, bo pogoda potrafi się zmienić z dnia na dzień, a rośliny nie poczekają, aż znajdziemy wolną sobotę.
Kalendarz ogrodnika - planujemy prace na cały rok!
Co sadzić w ogrodzie we wrześniu?
To właśnie teraz sadzi się większość cebulowych kwiatów, które zakwitną nam wiosną, np.:
- narcyzy,
- krokusy,
- hiacynty,
- szafirki,
- przebiśniegi.
Ziemia jest jeszcze ciepła, więc cebule zdążą się dobrze ukorzenić przed zimą, a to naprawdę robi różnicę w tym, jak zakwitną w kwietniu. Sprawdziłem na wielu wizytach u moich klientów, że rośliny cebulowe posadzone we wrześniu dają dużo mocniejsze i wcześniejsze kwiaty niż te wciśnięte w ziemię w ostatniej chwili, gdzieś w połowie października. Wyjątkiem są tulipany – z ich sadzeniem lepiej poczekać do października, bo w cieplejszej, wrześniowej glebie łatwiej łapią szarą pleśń.
Co siejemy w ogrodzie we wrześniu?
Jeśli chodzi o to, co można siać w ogrodzie we wrześniu, to warto pomyśleć o warzywach na przezimowanie.
Szpinak i roszponkę śmiało można wysiewać właśnie teraz – wschodzą jeszcze jesienią i przetrwają zimę pod śniegiem, żeby ruszyć do wzrostu wczesną wiosną. To świetny sposób, żeby mieć pierwsze zielone warzywa na talerzu, zanim jeszcze ktokolwiek pomyśli o wysiewie rzodkiewki. Z czosnkiem ozimym się nie spiesz. Ząbki sadzi się dopiero na przełomie października i listopada, bo posadzone teraz zdążą wypuścić zielone pędy, które zniszczą pierwsze mrozy.
Wrzesień to też dobry czas na sadzenie bylin, krzewów, drzew i pnączy, bo korzenie mają jeszcze czas się rozrosnąć, zanim mróz skuje glebę. To również dobry moment na zakładanie nowego trawnika, zarówno z siewu, jak i z rolki. Ziemia jest ciepła, a deszcze częstsze, więc trawa łatwiej się przyjmuje. Jeśli masz grządkę, na której nic nie planujesz do wiosny, warto obsiać ją poplonem, na przykład mieszanką żyta z wyką albo rzepakiem ozimym.
Zakładanie trawnika krok po kroku
Pamiętaj też o piwoniach. Modelowy termin ich przesadzania zaczyna się już pod koniec sierpnia, ale spokojnie zdążysz też do połowy września, później rośliny gorzej się zadomowią.
A co na balkon?
Jeśli masz balkon albo taras, to też odpowiedni moment na jesienne kompozycje:
- wrzosy,
- kapusta ozdobna,
- astry,
- chryzantemy.
Te rośliny potrafią ładnie grać kolorem aż do pierwszych mrozów.
Jeśli Twoje rośliny na balkonie wciąż umierają to koniecznie sięgnij po mojego ebooka "Od roślinnego kilera do zielonego dilera"
Jakie prace pielęgnacyjne roślin i trawnika we wrześniu?
Tutaj jest naprawdę sporo do zrobienia, więc nie ma co odkładać na później. Zacznijmy od trawnika, bo to on najczęściej płaci najwyższą cenę za zaniedbania jesienią.
Trawnik lubi we wrześniu porządną regenerację. Warto go zwertykulować, czyli lekko naciąć darń, żeby usunąć filc, mech i obumarłe źdźbła. Dzięki temu korzenie lepiej oddychają. Pamiętaj tylko, żeby sprawdzić, czy Twój trawnik faktycznie jej potrzebuje. Często filcu nie ma na tyle dużo, żeby wchodzić z takim zabiegiem.
Wertykulacja trawnika – kiedy i jak ją przeprowadzić?
Dobrze też przeprowadzić aerację, zwłaszcza jeśli gleba jest ciężka, gliniasta i łatwo się ubija. Kosić trawnik trzeba jeszcze długo – wbrew pozorom wrzesień to nie żadne „ostatnie koszenie", bo trawa rośnie, dopóki temperatura powietrza i gleby trzyma się powyżej około 5°C, czyli często aż do końca października, a czasem nawet na początku listopada.
Warto też pomyśleć o nawożeniu. Jesienią sięgamy po nawozy z przewagą fosforu i potasu, a nie azotu, bo azot pobudza wzrost, a nam zależy raczej na wzmocnieniu systemu korzeniowego przed zimą. To nie znaczy, że azot nie jest potrzebny. Po prostu nie stosuj nawozów typowo azotowych w teraz ogrodzie. Jeśli podejrzewasz, że gleba jest zakwaszona, wrzesień to dobry moment na test pH i ewentualne wapnowanie. Tylko nie rób tego w tym samym czasie co nawożenia fosforowo potasowego. Między tymi dwoma zabiegami zachowaj co najmniej 3–4 tygodnie odstępu, bo wapno i nawóz razem wchodzą w reakcję chemiczną i trawa niewiele z nich skorzysta.
Nawożenie trawnika – czym i jak nawozić?
Rośliny ozdobne też potrzebują uwagi. Warto:
- podlewać rośliny iglaste i zimozielone – one w przeciwieństwie do liściastych nie zrzucają liści i nawet zimą tracą wodę, więc dobrze nawodnione wchodzą w chłodniejsze miesiące, • wycinać przekwitłe kwiatostany bylin i róż,
- związywać ozdobne trawy w snopki albo chochoły – nie przycinamy ich jesienią, bo ścięte źdźbła działają jak rurki, którymi woda spływa prosto do wnętrza karpy, zamarza i rozsadza roślinę od środka; przycinanie zostawiamy na wiosnę,
- przyciąć rośliny sezonowe – fuksje, datury, pelargonie – jeśli planujesz przechować je w domu przez zimę,
- systematycznie grabić opadłe liście, bo gruba warstwa na trawniku blokuje dostęp światła i powietrza, a to prosta droga do grzybów i pleśni.
Rośliny doniczkowe stojące dotąd na tarasie warto pomału przyzwyczajać do powrotu do domu – nie na zasadzie „dziś na balkonie, jutro w salonie", tylko stopniowo, żeby nie przeżyły szoku temperaturowego. Przy okazji dobry moment, żeby oczyścić doniczki i pojemniki z resztek starej ziemi i korzeni przed kolejnym sezonem.
Więcej porad o pielęgnacji trawnika znajdziesz w moim ebooku: https://lukaszkoblanski.com/products/trawnik-doskonaly
Co zbieramy we wrześniu?
Wrzesień to prawdziwe żniwa w ogrodzie – i chyba dlatego tyle osób go lubi, mimo że lato się kończy. Z drzew i krzewów zbieramy jabłka i gruszki (te jesienne odmiany są w pełni sezonu), śliwki, winogrona wczesnych odmian, jeżyny, a przy odrobinie szczęścia jeszcze maliny i truskawki z odmian powtarzających owocowanie. To też czas na orzechy włoskie i laskowe, jeśli masz je w ogrodzie.
Z warzywnika schodzi naprawdę dużo: pomidory, papryka, oberżyny, cukinie, kabaczki, ogórki, dynie, a do tego marchew, buraki, cebula, kalafior, kapusta, brokuły, kalarepa, rzodkiew czy seler naciowy.
Warzywa ciepłolubne – pomidory, papryka, cukinie – trzeba zbierać na bieżąco i uważnie obserwować prognozy, bo są wrażliwe na spadki temperatury i pierwszy chłodniejszy poranek potrafi je zepsuć w jedną noc. Ja zawsze mówię znajomym, żeby w tym miesiącu nie ufali prognozie na tydzień do przodu. Lepiej zerwać trochę wcześniej, niż stracić plon przez jeden nieoczekiwany przymrozek.
FAQ – najczęstsze pytania o wrzesień w ogrodzie
▶Czy we wrześniu można jeszcze kosić trawę?
Tak, i to nie jest żadne „ostatnie koszenie" – trawnik kosimy, dopóki trawa rośnie, czyli zwykle przez cały październik, a czasem nawet na początku listopada, jeśli jest ciepło. Ważne, żeby nie podnosić wysokości koszenia na zimę – to popularny mit. Zbyt długa trawa pod śniegiem się kładzie, gnije i sprzyja pleśni śniegowej, dlatego trzymamy standardową wysokość, czyli około 4–5 cm.
▶Czy warto nawozić drzewa i krzewy owocowe we wrześniu?
Nie jest to najlepszy moment na nawożenie azotem, bo pobudza to rośliny do wzrostu, a im teraz zależy na przygotowaniu się do spoczynku zimowego. Jeśli już nawozić, to raczej preparatami fosforowo-potasowymi albo poczekać z tym do wiosny.
▶Czy pomidory zerwane zielone we wrześniu dojrzeją w domu?
Tak, bez problemu, i wbrew pozorom światło nie ma tu żadnego znaczenia – dojrzeją nawet w zamkniętej, ciemnej szufladzie. Liczy się temperatura, najlepiej około 20–22°C, oraz towarzystwo dojrzałego jabłka lub banana – wydzielany przez nie etylen przyspiesza dojrzewanie. To dobry sposób na ratowanie plonu przed pierwszymi chłodami.
▶Czy we wrześniu trzeba już zabezpieczać rośliny przed mrozem?
Zwykle jeszcze nie ma takiej potrzeby, ale warto obserwować prognozy pod koniec miesiąca, zwłaszcza w chłodniejszych regionach. Rośliny wrażliwe w donicach dobrze mieć pod ręką, żeby w razie zapowiedzi przymrozku móc je szybko schować pod dach.